Po raz kolejny zasiadam do pisania po kilku drinkach.
Ruchome obrazki, kolorowe plamy, kolejny odcinek serialu, kolejny post, jedna z książek Terry’ego Prattchet’a.
Nie do końca mam plan. Mam. Nie mam.
Mapa myśli.
Mapa myśli, którą wykorzystałem jako narzędzie w jednym z moich mitingów.
Dla tych, którzy nie wiedzą- na codzień mieszkam w Londynie, pracuję obok M1 i A414.
220V – śpiewam dla was tak…
Koniec części pierwszej…
Część druga.
Kilka tygodni poźniej.
Po przesłuchaniu kilku książek (Atomic habits – James Clear, Why has nobody told me this before? – Julie Smith, The 5 second rule – Mel Robins) powiedziałem sobie, że będę pisał dwa razy w tygodniu. W środy i w soboty. Środa minęła bezowocnie. Nastała sobota, więc siadam i piszę.
Habit (ang.)
- An action performed on a regular basis.
- An action performed repeatedly and automatically, usually without awareness.
Nawyk – w terminologii psychologii zautomatyzowana czynność (sposób zachowania, reagowania), którą nabywa się w wyniku ćwiczenia (głównie przez powtarzanie).
Mam zamiar przełamać swoje złe nawyki z biegiem czasu. I jestem całkowicie świadomy, że nie będzie to ani łatwy ani szybki proces.
Postawiłem sobie jednak za punk honoru zmienić to co nie do końca jest dobre (bo nie jest to złe).
Minęło dziesięć lat… jak jeden dzień. I nie żałuję choćby sekundy. Nie zmieniłbym nic. Wspaniałe było spędzić wieczór we dwoje, chociaż byliśmy wykończeni po całym tygodniu pracy. Cudownie było posłuchać Peer Gynt Griega w wykonaniu szwedzkiej filharmonii, czekać na metro i zjeść maca po drodze. Miło było zostawić świat za sobą, choćby tylko na kilka godzin.
Punkt piąty
Dziesięć jest ważne
